Ssaki
Przy omawianiu Synapsida (str. 258) wymieniono niektóre cechy tej grupy wskazujące na jej pokrewieństwo ze ssakami: zróżnicowanie zębów i wsunięcie kończyn pod tułów. Cechy te są składnikami specyficznego kierunku ewolucyjnego, którego wytworem są ssaki, będące przedmiotem obecnego rozdziału.
Ssaki nigdy nie poruszają się ruchem wijącym, gdyż ich tułów prawie nigdy w czasie ruchu nic styka się z podłożem (wyjątek — pletwo-nogie). U większości ssaków można wyróżnić trzy Sposoby ruchu: stęp, kłus i galop. W powolnym stępie trzy nogi są oparte o podstawę, a jedna jest uniesiona. Jest to ruch bardzo ekonomiczny i stabilny. Stosują go często duże ssaki. Gdy zwierzę musi przyspieszyć przechodzi w kłus, w którym przez pewne okresy ciało wsparte jest tylko na dwóch kończynach, a dwie są uniesione. W kłusie tułów ssaka posuwa się ku przodowi ruchem prawie jednostajnym, co jest oczywiście korzystne. Każdy krok polega na wyrzuceniu kończyny ku przodowi, po czym przez chwilę podstawa wspartej kończyny nie porusza się w stosunku do podłoża. Stąd im krok jest dłuższy, tym ruch jest oszczędniejszy. Dlatego do sprawnego biegu konieczne są nogi długie i lekkie, takie jakie mają np. antylopy. W normalnym kłusie wysuwają się równocześnie ku przodowi nogi prawa przednia i lewa tylna na 329
zmianę z lewą przednią i prawą tylną. Noga tylna rozpoczynając krok opiera się o ziemię prawie bezpośrednio za śladem pozostawionym przez nogę przednią. Jest to czynnik ograniczający długość kroku. Można go obejść stawiając nogi tylne nieco w bok od przednich, jak to czynią np. psy. Niektóre duże ssaki o długich nogach i krótkim tułowiu, np. wielbłąd i żyrafa omijają tę trudność w ten sposób, że wyrzucają ku przodowi równocześnie dwie nogi po tej samej stronie ciała. Przez to krok się wydłuża, ale stabilność ruchu się obniża.
Najszybszy ruch ssaka, około 4 razy szybszy od kłusa — galop — nie występuje u pozostałych kręgowców. W ruchu tym ciało przeciętnego psa przez 25% czasu unosi się w powietrzu. Zwierzęta galopujące bardzo sprawnie, jak np. charty lub gepardy, stykają się z ziemią w galopie tylko przez połowę czasu. W galopie zwierzę wyrzuca ku przodowi na zmianę obie nogi przednie lub obie tylne. Równoczesność ruchu nóg nie jest jednak zupełna, a więc najczęściej ciało wsparte jest tylko na jednej kończynie. Wynikiem jest mała stabilność i bardzo silny ucisk na pojedynczą stopę. Dlatego galop dużych ssaków wymaga dość solidnego gruntu. Zaletą galopu jest znaczne wydłużenie kroku, wynikające nie tylko z oderwania tułowia od ziemi, ale także z wygięć w górę i w dół okolicy lędźwiowej. Wygięcia te wykorzystują elastyczność kręgosłupa. Trzony kręgów ssaków są bowiem zrośnięte tarczkami elastycznej chrząstki. Galop jest więc ruchem ekonomicznym, szczególnie u ssaków małych i średnich. Dla ssaków bardzo dużych konieczne w galopie podskoki i upadki stanowią zbyt duże ryzyko. Wymagania stawiane stawom i ścięgnom są wówczas zbyt wysokie. Dlatego duże ssaki galopują rzadko, a słonie nigdy tego nie czynią.
Oto maksymalne szybkości niektórych ssaków: łoś i żyrafa — ok. 65 km/godz., jeleń — przeszło 70 km/godz., antylopa widłoroga (Anti-locapra americana) — do 100 km/godz.
Niektóre ssaki poruszają się skokami, jak np. zające lub kangury. Skoki zająca są niezbyt zmodyfikowanym galopem. Ruchy kangurów i skoczków pustynnych są bardziej swoiste, gdyż zwierzęta te w szybkim ruchu nie dotykają zupełnie ziemi przednimi łapami. Bieg oparty na powtarzających się skokach wykorzystuje przy kolejnym odbiciu energię upadku, gromadzącą się w kręgosłupie w elastycznych ścięgnach i więzadłach, oszczędzając w ten sposób wysiłek.
Za jedną z najistotniejszych cech szkieletu ssaków uważa się budowę 330 żuchwy, powstającej z kości zębowej zarodka i przekształcenie się kości
kwadratowej i stawowej w dwie kostki słuchowe. Dzięki temu między bębenkiem i okienkiem przedsionkowym (owalnym) błędnika ssaków znajdują się trzy kostki słuchowe zamiast pojedynczej kostki pozostałych czworonogów.
Bardzo ważną cechą ssaków jest pokrycie ciała włosami. Obecność futra wiąże się z endotermizmem, a więc z regulacją temperatury ciała opartą na energii uzyskiwanej z własnej przemiany materii, a nie z pasywnego wygrzewania się w promieniach słońca lub na rozgrzanych skałach. Wszystkie trzy wielkie grupy współczesnych ssaków: stekowce, torbacze i łożyskowce mają włosy. Torbacze i łożyskowce znamy od kredy, stekowce są wprawdzie prawie nieznane jako skamieniałości, ale wiele cech ich budowy świadczy, że są to zwierzęta co najmniej równie starożytne, jak te wymarłe grupy, które reprezentowały ssaki w jurze. Skoro więc już jurajskie ssaki posiadały włosy, to zdolność do regulacji temperatury opartej na własnym metabolizmie 331 musiała się pojawić u ssaków bardzo dawno, najpóźniej w początkach jury.
Jakie jest pochodzenie włosów? Niektórzy zoologowie sądzili kiedyś, że włosy są homologiczne gadzim łuskom. Obecnie, po wielu dyskusjach, przypuszcza się raczej, że włosy powstały z narządów dotykowych. Również u współczesnych ssaków włosy grają rolę aparatów zmysłowych, a niektóre są wyraźnie przystosowane do tej funkcji, np. „wąsy" stojące po bokach otworu gębowego u psa, kota i wielu innych zwierząt.
W skórze ssaków znajdują się liczne gruczoły. Obecność gruczołów i włosów jest funkcjonalnie związana. Gruczoły łojowe natłuszczają włosy, nadając im elastyczność i odporność na wilgoć. Gruczoły potowe grają rolę w regulacji temperatury ciała. Wreszcie gruczoły wonne wytwarzają wydzieliny pachnące, pełniące rolę sygnałów dla innych osobników gatunku. Gruczoły mleczne samic pochodzą prawdopodobnie z gruczołów wonnych.
Ssaki mają wysoką przemianę materii, niższą jednak od ptaków (str. 319) i bardziej zróżnicowaną. Temperatura ciała stekowców wynosi 28-30°C, nieco cieplejsze — o ok. 2-3 stopnie — są torbacze. Najcieplejsze ze ssaków są niekiedy małe ssaki owadożerne, których temperatura utrzymuje się stale powyżej 38°C. Jednakże niektóre wielkie ssaki gorących pustyń mogą przez długie okresy znosić temperaturę ciała wynoszącą 46°C (antylopa eland, gazela Granta). Wśród owadożernych występują też gatunki o temperaturze ciała ok. 30°C (Solenodon i Tenrec). Niektóre ssaki obniżają regularnie temperaturę ciała w zimie (sen zimowy), w lecie (estywacja) lub nawet codziennie, jak większość nietoperzy.
Wspomniałem już, że narządem najwrażliwszym na wahania temperatury jest mózg (str. 270). Receptory temperatury mieszczą się w różnych okolicach ciała, ale najważniejszy ośrodek regulacyjny i naj-wrażliwsze na temperaturę komórki leżą w drugim odcinku mózgu. Wspomniałem też, że walka z zimnem jest łatwiejsza od walki z przegrzaniem, a także, że przechłodzenie może organizm uszkodzić, natomiast przegrzanie mózgu musi spowodować śmierć (str. 271).
Jeśli otaczająca ssaka temperatura grozi przechłodzeniem, zwierzę stroszy futro, zwiększając izolacyjną warstwę powietrza, a następnie obniża temperaturę peryferii ciała, która spełnia wówczas funkcję osłony termicznej. Metabolizm narządów wewnętrznych, głównie wątroby wzrasta, w końcu następuje tcrmogeneza mięśniowa: zwierzę zaczyna się poruszać lub dostaje dreszczy. Mogą się jeszcze dołączyć modyfikacje zachowania jak np. ciasne skupianie się małych ssaków, zamykanie kanałów przewietrzających gniazda podziemne itd.
Warto zdać sobie sprawę, że niebezpieczeństwo przegrzania jest zwykle krótkotrwałe, gdyż temperatura nocna nawet w tropikach jest zawsze niższa od temperatury wewnętrznej ssaka. Dlatego izolacja od otoczenia może oddawać usługi także w nadmiernym cieple. Tak np. znakomita wełna wielbłądzia chroni zwierzę, którego temperatura opada w nocy o parę stopni, przed zbyt szybkim rozgrzaniem w dzień przez promienie słoneczne.
Wbrew temu, co skłonny jest sądzić człowiek na podstawie samoobserwacji, pozbycie się nadmiaru ciepła przez parowanie potu wystę-
puje tylko u niewielkiej liczby ssaków. Produkcja dużych ilości potu oznacza bowiem stratę wody i soli, co nic zawsze można wyrównać. Ponadto pocenie obniża temperaturę skóry, która wobec tego tym silniej chłonie ciepło z otoczenia. Wielkie ssaki pustyń mają znacznie lepszy sposób walki z przegrzaniem. Zwiększając przepływ krwi przez 333 skórę słabo owłosioną wypromieniowują ciepło z małżowin usznych, a także z poroży. Przede wszystkim zaś chłodzą krew żylną przez odparowywanie wody na błonie śluzowej jamy nosowej i zatok wypełniających niektóre kości czaszki. Spływająca ostudzona krew żyłna styka się w sieciach cudownych z krwią tętniczą płynącą z serca do mózgu, której temperatura odpowiednio się obniża. Krew osiągająca mózg może być wskutek tego o parę stopni chłodniejsza od reszty ciała. Zdolność wielkich ssaków do znoszenia temperatury ciała przekraczającej 46°C wynika stąd, że ich mózg pozostaje w tych warunkach o parę stopni chłodniejszy. Jest oczywiście znacznie oszczędniej utrzymać niższą temperaturę mózgu, niż chłodzić całe ciało. Ponadto gorąca skóra łatwiej oddaje ciepło do otoczenia, niż skóra chłodna, pokryta potem.
Chłodzenie jamy nosowej, gardzieli i języka oparte jest na szybkich płytkich oddechach, zwanych zianiem. Gdyby oddechy te przewietrzały płuca, krwi groziłaby alkalizacja, wynikająca z nadmiernej utraty dwutlenku węgla. Głębokie oddechy są wywołane ruchami mięśni, wiemy zaś, że praca mięśni wytwarza wiele ciepła. Stąd wzmożenie ruchów oddechowych mogłoby być bardzo nieekonomicznym sposobem odparowywania wody. Jednak zianie zużywa bardzo niewiele energii, gdyż polega na rytmicznych drganiach własnych klatki piersiowej wykorzystujących jej sprężystość. Skurcze mięśni są wprawdzie konieczne do wzbudzania dragań, ale ich intensywność jest bardzo niewielka.
Gruczoły mleczne są czynne tylko u samic. Nie ma wśród ssaków przypadku analogicznego do gołębi, gdzie również samiec produkuje wydzielinę odżywczą. Zależność potomstwa wyłącznie od matki sprzyja poligamii (por. str. 306), toteż u większości ssaków samce zupełnie nie interesują się swymi dziećmi.
Wysoka przemiana materii ssaków wymaga pożerania dużych ilości pokarmu i sprawnego trawienia. Trawienie można z kolei przyspieszyć przez wstępną obróbkę pożywienia, która jest u ssaków szczególnie rozbudowana dzięki obecności policzków, języka i bardzo rozmaicie wykształconych zębów. Kierunki w których biegła ewolucja zębów w poszczególnych rzędach są ściśle związane z trybem życia rozmaitych grup, będziemy więc musieli parokrotnie jeszcze do zębów ssaków powrócić. Na razie zwróćmy uwagę tylko na jedną wspólną cechę 334 wszystkich ssaków. Otóż odmiennie od gadów ssaki zmieniają zęby co najwyżej jeden raz, czyli mają najwyżej dwie generacje zębów: mleczną i stałą.
Jedną z charakterystycznych cech ssaków jest obecność dużych gruczołów ślinowych, szczególnie dobrze rozwiniętych u form roślinożernych. Produkują one enzymy rozkładające węglowodany w środowisku zasadowym. Zmieszany ze śliną i połknięty pokarm dostaje się do żołądka, gdzie panuje odczyn kwaśny. Enzymy śliny nie mogą rozłożyć do końca połkniętych węglowodanów — jakaż więc jest ich rola? Okazało się, że, wywołując wstępną depolimeryzację roztworów skrobi, obniżają one bardzo znacznie ich lepkość, co ma ogromne znaczenie dla mieszania się treści przewodu pokarmowego z sokami trawiennymi.
Organizm o wysokiej przemianie materii potrzebuje nie tylko dużych ilości pokarmu, musi również zapewnić tkankom dobre zaopatrzenie w tlen i szybkie usuwanie produktów metabolizmu. Do tego potrzebne są bardzo sprawne narządy oddychania i krążenia.
Płuca ssaków, dzięki swej gąbczastej budowie, mają ogromną powierzchnię czynną, a niewielką przestrzeń martwą. Jeśli je porównać ze strukturą płuca płazów, dostrzega się wielki postęp polegający na kompletnym wypełnieniu narządu przez gąbczastą tkankę. W porównaniu z płucami ptaków i większości gadów płuca ssaków zwracają uwagę zupełnym brakiem tendencji do tworzenia worków powietrznych.
Powietrze stykające się w płucach z nabłonkiem oddechowym musi być ogrzane i nasycone parą wodną. W związku z tym jama nosowa ssaków uległa znacznemu powiększeniu, a na jej ścianach rozwinęły się powyginane blaszki kostne, tzw. muszle nosowe. Są one pokryte bogato unaczynioną błoną śluzową, zaopatrzoną w liczne gruczoły. Dzięki temu nawet u lisów polarnych i u stepowych antylop powietrze dostające się do płuc jest w wystarczający sposób ogrzane i nawilgocone. Zwiększenie rozmiarów jamy nosowej pozwoliło równocześnie na rozrost nabłonka węchowego, stojący w związku ze znaczeniem powonienia dla życia ssaków.
Czerwone krwinki ssaków nie zawierają jąder komórkowych ani mitochondriów. Ich metabolizm własny jest wskutek tego niski, zaś ich sprawność jako trasporterów tlenu jest bardzo wysoka. Brak jąder powoduje, że erytrocyty ssaków są bardzo małe, dzięki czemu naczynia włosowate mogą być wąskie, lecz ich liczba w narządach jest wysoka. Ponadto erytrocyt bezjądrowy może pomieścić więcej he- 335 moglobiny niż krwinka jądrzasta, a więc może przenieść więcej tlenu.
Pośród pozostałych gromad kręgowców krwinki pozbawione jąder stwierdzono u jednej ryby (Maurolicus mulleri) i u kilku płazów pozbawionych płuc (np. Batrachoseps attenuatus).
Podobnie jak ptaki, ssaki mają serce w pełni podzielone na dwa przedsionki i dwie komory. Zapewnia to zaopatrzenie tkanek w krew w pełni utlenioną. Jest jednak rzeczą ogromnie ważną, że u ptaków zachowuje się prawy łuk aorty, zaś u ssaków pozostaje lewy łuk. Nie omawialiśmy bliżej złożonej budowy serca i głównych naczyń współczesnych gadów. Porównanie jej z budową ptaków i ssaków wykazuje, że stosunki występujące u ptaków mogły się łatwo rozwinąć w oparciu o budowę serca krokodyli, natomiast serce ssaka jest zasadniczo różne nie tylko od serca krokodyli i łuskonośnych, ale nawet od serca żółwi. Natrafiamy więc raz jeszcze na cechę anatomiczną odróżniającą ssaki, a zatem także ich przodków, Synapsida, od pozostałych gadów.
Doniosłość tej cechy jest bardzo znaczna, gdyż dzięki niej możemy przypuszczać, że rozszczepienie się gadów na dwie niezależne linie ewolucyjne nastąpiło już wówczas, gdy oddychanie skórne miało jeszcze zasadnicze znaczenie dla metabolizmu. Rozumowanie wygląda następująco. U wczesnych lądowców, u których większość wymiany gazowej zachodziła w skórze, podział krwi w sercu nie istniał, krew mieszana dostawała się do wszystkich łuków naczyniowych. Po udoskonaleniu oddychania płucnego i okryciu skóry grubszą warstwą zrogowacia-łego nabłonka podział krwi stał się możliwy. Pojawienie się przegrody w komorze kierowało prąd krwi utlenionej bądź w prawo, tak jak u współczesnych gadów i ptaków, bądź w lewo, jak u ssaków. Dalsza ewolucja doprowadziła do zaniku tego łuku naczyniowego, który prowadził do aorty grzbietowej krew odtlenioną — lewego u ptaków, prawego u ssaków. Niepodobna przypuścić, aby te procesy ewolucyjne mogły się odwracać, aby kierunek krwi mógł się zmieniać. Dochodzimy więc do wniosku, że przegroda międzykomorowa ssaków jest tworem zupełnie odmiennym od tejże przegrody u ptaków, wobec tego wspólny przodek obu tych grup nie miał jeszcze tego narządu, a więc był zwierzęciem oddychającym przede wszystkim skórą — posiadał w tym względzie cechy płaza.
Mocz ssaków zawiera mocznik. Wiemy, że wydalanie odpadków azotowych przemiany materii w postaci kwasu moczowego jest korzystniejsze ze względu na oszczędność wody (str. 173). Organizm ssaka wytwarza jednak tylko małą ilość kwasu moczowego. Mimo to wiele
ssaków, szczególnie zamieszkujących okolice pustynne, może się obywać minimalną ilością wody. Zdolność ta opiera się na mechanizmie działania nerek.
Podstawową jednostkę funkcjonalną nerki kręgowca stanowi ne-fron. Jest to długi, wąziutki kanalik. Na jednym jego końcu znajduje się kłębuszek naczyń krwionośnych, z którego przesącza się tzw. mocz pierwotny do światła nefronu, drugi koniec otwiera się do kanalików wyprowadzających mocz. Ściana nefronu pobiera wodę z moczu pierwotnego oraz wydziela aktywnie pewne ciała do wnętrza kanalika. Dzięki tym dwu procesom powstaje mocz ostateczny. Nefrony ssaków
są znacznie dłuższe od nefronów pozostałych kręgowców, gdyż zawierają dwa proste odcinki, tworzące tzw. pętlę nefronu, czyli Henlego (ryc. 179). ^ętle występują również w niektórych nefronach ptaków, nigdy jednak nie osiągają takich rozmiarów, jak u ssaków. Pętla Henlego składa się z dwóch ramion: zstępującego i wstępującego, leżących równolegle koło siebie. W nerce ssaka można wyróżnić korę, tworzącą warstwę zewnętrzną narządu, a składającą się z kłębuszków i nieregularnie zwiniętych odcinków nefronów, oraz rdzeń, w którym leżą równolegle pętle i kanaliki zbierające mocz z nefronów.
W nerce można wyróżnić trzy płyny: zawartość kanalików, płyn tkankowy i krew. Stwierdzono, że stężenie osmotyczne tych płynów jest zbliżone do normalnego stężenia krwi w korze nerki, natomiast równa się stężeniu moczu na wewnętrznych biegunach pętli Henlego, jest więc wysokie, jeśli brak wody zmusza nerki do produkcji stężonego moczu. Ssaki, którym nigdy nie zagraża brak wody, jak np. bobry, mają krótkie pętle nefronów, zaś najdłuższe pętle spotyka się u ssaków pustynnych. Najwyraźniej długość pętli wpływa na zdolność zagęszczenia moczu. Płyn zawarty w kanaliku nerkowym ssaka uzyskuje więc wysokie stężenie osmotyczne w ramieniu zstępującym pętli, następnie traci to stężenie w ramieniu wstępującym, aby je powtórnie odzyskać w kanaliku zbiorczym.
Nie znamy wszystkich szczegółów pracy kanalika nerkowego, wiemy tylko, że nerka wykonuje wielką pracę i zużywa bardzo duże ilości tlenu. W rdzeniu nerki dostrzegamy jeszcze jeden przykład urządzenia przeciwprądowego. Podobnie jak w pęcherzu pławnym przeciwprądy pozwalają na utrzymanie wysokiego ciśnienia gazów, tak w nerce ssaka przeciwprądy krwi umożliwiają utrzymanie lokalnie wysokiego stężenia osmotycznego. Wiemy, że człowiek nie potrafi wytworzyć moczu bardziej stężonego od wody morskiej, toteż potrzebuje wody słodkiej do ugaszenia pragnienia. Jednak ssaki morskie mogą pić słoną wodę, istnieją też ssaki lądowe, które potrafią produkować mocz tak stężony, że nie potrzebują zupełnie pić — wystarcza im woda zawarta w pokarmie wraz z wodą tworzącą się w organizmie wskutek spalania węglowodanów i tłuszczów. Przekonano się zresztą, że niekiedy pokarm pozornie zupełnie suchy zawiera w istocie dość pokaźne ilości wody. Tak np. zwierzęta roślinożerne pustyń odżywiają się zwykle w nocy. Wtedy nawet na bardzo suchych pustyniach woda osadza 338 się na zeschłych roślinach, które ją natychmiast wchłaniają. Nawet więc jeśli nie dojdzie do skroplenia się dostrzegalnej rosy, w zeschniętych roślinach gromadzi się w nocy woda.
Wysoki poziom przemiany materii u ssaków wiąże się z proporcjami poszczególnych narządów i tkanek. W ciele ryby mięśnie stanowią około 70-80% masy, u ssaków masa mięśni wynosi zwykle około 40% masy ciała, czasem zbliża się do 50%. Jest to wynikiem stosunkowo znacznego ciężaru, jaki mają u ssaków takie narządy wewnętrzne, jak serce, płuca, przewód pokarmowy łącznie z gruczołami, nerki oraz mózg.
Jeśli porównać sprawność energetyczną ssaka i ryby o podobnym ciężarze, to okaże się, że zawierająca więcej mięśni ryba będzie zdolna do wytworzenia większej siły, ale zmęczy się bardzo szybko; ssak będzie stosunkowo słabszy, lecz bardziej wytrzymały. Mięśnie ryby są stosunkowo słabo unaczynione; powierzchnia włókien kurczliwych, z których się składają, jest niewielka. Kurczące się mięśnie ryby szybko zużywają materiały zapasowe i zatruwają się produktami przemiany materii. Niewielkie narządy krążenia, oddychania, trawienia i wydalania nie nadążają za stworzeniem dla mięśni warunków szybkiej regeneracji. Proporcjonalnie mniejsze mięśnie ssaka są znacznie lepiej zaopatrzone w tlen i materiały energetyczne, szybciej pozbywają się produktów metabolizmu. Szybkie męczenie się ryb jest wykorzystywane w „walce z rybą", uprawianej przez wędkarzy.
Ssaki dzielą z ptakami zależność od stałego dopływu pokarmu i małą odporność na głód. Wobec niezdolności do wędrówek za pokarmem, tak dalekich jak przeloty ptaków, wiele ssaków może zapadać w okresowe odrętwienie, zwane w naszym klimacie snem zimowym, zaś u zwierząt klimatu suchego i gorącego estywacją, czyli snem letnim. U niektórych ssaków, np. u jeża, sen zimowy jest zjawiskiem bardzo złożonym. W czasie jego trwania temperatura ciała znacznie opada i waha się w szerokich granicach w zależności od temperatury otoczenia, rytm serca i oddechów jest bardzo powolny, obniża się poziom cukru we krwi, podnosi się poziom jonów magnezu, gruczoły dokrewne radykalnie zmieniają swą działalność itd. Zwierzę nie reaguje na bodźce zewnętrzne, budzi się jednak z odrętwienia po ogrzaniu ciała lub po oziębieniu tak silnym, że groziłoby zatrzymanie pracy serca lub zamarznięcie płynów ustrojowych. U innych ssaków zjawisko snu zimowego nie jest tak ostro zarysowane. Sen zimowy wiewiórki jest płytszy i przerywa się często w ciągu zimy, sen zimowy niedźwiedzia
niewiele się różni od zwykłego snu nocnego. Temperatura ciała niedźwiedzia w śnie zimowym wynosi 33°C, podczas gdy w lecie osiąga 39:C.