Psy do polowania
GRUPA - TERIERY
Nazwa terier — pies ziemny, czyli norowiec — wskazuje na jego użyteczność. Do łowiectwa i sportu psiarskiego weszły one niejako ubocznie, towarzysząc psom gończym, głównie foxhoun-dom, używanym do konnych polowań (pogoni za lisami). Lis w ucieczce przed goniącymi go psami i myśliwymi częstokroć chronił się w jamach, gdzie duże psy gończe nie mogły mu zagrażać. Wtedy pomagał terier — mały cięty piesek, który wyszczuwał lisa z nory. Początkowo jedynym kryterium doboru tych piesków była ciętość na lisa w jamie, a także na szczura w stajni, gdzie był z reguły hodowany przez huntsmanów,, dojeżdżaczy-psiarczy-ków.
Niezależnie od tego, że teriery stały się faworytami właścicieli sfor uprawiających konne biegi za lisem, stały się również ulubieńcami małego myśliwego czy po prostu kłusownika. Rolnik angielski (zarówno drobny farmer jak i ziemianin) oddawał się z zamiłowaniem polowaniu na lisa czy borsuka, w czym nieodstępnymi towarzyszami były — teriery, niezastąpione jako norowce. W różnych hrabstwach ustaliły się różne typy regionalne, lecz wszystkie one mają tę wspólną cechę, że są niezwykle cięte na wszelką zwierzynę — czy to mysz, szczur, lis, borsuk czy też dzik, a nawet niedźwiedź. W Anglii nazywają je „prawdziwymi diabłami", zawsze bowiem idą na całego, nie zważając na niebezpieczeństwo. Rzecz jasna, że takie psy nie zaliczają się do najłatwiejszych w prowadzeniu i nie mają łagodności pudla czy innego pokojowego psa. Inna rzecz, że moda przyczyniła się do rozpowszechniania ich na całym świecie jako psów pokojowych, wskutek czego straciły one na dawnej ciętości, a nieraz niestety także na inteligencji.
Terier jest bardzo miłym, ruchliwym towarzyszem człowieka, jeżeli ten ma czas i ochotę, by we wspólnej zabawie przy łowach wykorzystać jego wrodzone zdolności.
Do końca ubiegłego stulecia Anglicy trzymali większe teriery do swoistego sportu — walki psów. Odbywają się tam jeszcze konkursy łapania i duszenia szczurów. Przy tej zabawie psy mogą wykazać swój talent i temperament. Obecnie w grupie tej, wywodzącej się historycznie od psów myśliwskich — norowców, są również psy z jednej strony, które wzrostem przekroczyły granicę umożliwiającą im pościg za lisem w norze, a z drugiej strony karły, które chyba nawet myszy nie zrobiłyby krzywdy. Wszystkie one jednak zachowały swoisty temperament, ruchliwość i żywotność oraz ten jakiś szczególny wyraz twarzy i sposób bycia, który decyduje o tym, że mimo ogromnych różnic we wzroście i szacie — każdy znawca powie, patrząc na nie — to jest terier! I jeśli brak im będzie tego właśnie szczególnego wyrazu, to w oczach doświadczonego sędziego, choćby wymiary psa odpowiadały ściśle proporcjom wzorca, nie uzyska on wyróżnienia.
W rejestrze angielskiego Kennel Clubu figuruje 19 ras z grupy terierów, które wyliczam kolejno za Laightonem według kraju ich pochodzenia.