Metody hodowli
Praca hodowlana w fermie zwierząt futerkowych
Celem pracy hodowlanej jest ciągłe polepszanie w kolejnych pokoleniach jakości hodowanych zwierząt. Zadaniem zootechnika jest uzyskiwanie zwierząt płodnych, żywotnych, dobrze dostosowanych do warunków istniejących w fermie, o doskonałej jakości futerek.
Prowadząc pracę hodowlaną trzeba pamiętać, że organizm i środowisko, w którym on żyje, są nierozerwalnie ze sobą związane. Należy więc stwarzać warunki najodpowiedniejsze do wyrobienia i rozwinięcia gospodarczo pożądanych cech zwierzęcia. Pod pojęciem środowiska rozumiemy cały zespół czynników takich, jak: podłoże, klimat, żywienie, typy pomieszczeń, współistniejące zwierzęta i rośliny, drobnoustroje i wiele innych elementów oddziaływających na materiał hodowlany. Zootechnik powinien przeto umieć tak pokierować swoją pracą, aby osiągnąć dodatnie oddziaływanie większości, a nawet wszystkich realnie występujących czynników środowiska, wpływających dodatnio na kształtowanie się pożądanych właściwości zwierzęcia. Należy przeto wybierać do hodowli i dobierać w pary takie zwierzęta, które najlepiej dostosowały się do miejscowych warunków i dobrze wykorzystują tanie pasze miejscowego pochodzenia (zasada obniżania kosztów własnych produkcji). Celem hodowli masowej ani szeroko pojętej hodowli fermowej nie może być produkowanie najlepszych nawet skórek, jeżeli będą one uzyskiwane ze zwierząt słabego zdrowia, charłaczych i wydelikaconych. Taka hodowla nosi w sobie zarodki własnego upadku. Zootechnik prowadzący pracę hodowlaną musi przeto dobrze zdawać sobie sprawę ze znaczenia pojęcia dziedziczności i znać drogi wpływania na jej zmiany. Dziedziczność nie jest jednak właściwością bezwzględnie stałą. Kształtuje się ona w chwili poczęcia (zapłodnienia jaja przez plemnik), ale zmiana warunków życia zwierząt może również spowodować zmiany dziedziczności, wywołując mutacje. Cechy zwierzęcia kształtują się pod wpływem dziedziczności i pod wpływem działania środowiska zewnętrznego.
Trzeba też pamiętać, że zmiany jakie zachodzą w organizmach zwierzęcych pod wpływem środowiska, nie są na ogół dziedziczne. Dziedziczą się tylko bowiem te cechy, które kształtują się w związku ze zmianami w garniturze genowym zwierzęcia bądź to drogą nowych kombinacji, przez segregację, bądź wreszcie wskutek zmian skokowych, czyli mutacji. Dziedziczność zmienia się tylko stopniowo. Hodowca powinien dbać o zachowanie wyrównanych warunków utrzymania zwierząt w gospodarstwie, unikać gwałtownych przeskoków w sposobie chowu, nieprzemyślanych wahań w składzie i w ilości dawki pokarmowej itp. Pewna stabilizacja warunków wpływa korzystnie na kształtowanie się zespołu cech dziedzicznych i utrwala je w pogłowiu. Jeżeli poszczególne zwierzęta przeniesiemy w środowisko dla nich niekorzystne, którego warunki nie odpowiadają tym wymaganiom do jakich przystosowała się określona odmiana, wywoła to szereg trudności przystosowawczych i spowoduje znaczne obniżenie wydajności i wartości użytkowej tak chowanych zwierząt.
Korzystne warunki hodowlane stworzymy, zakładając fermę w klimacie sprzyjającym wytworzeniu dobrego futerka. Ważne jest również właściwe żywienie zwierząt paszami odpowiadającymi ich wymaganiom w różnych porach roku, odpowiednio do chwilowych potrzeb organizmu w związku z płcią, wiekiem, stanem fizjologicznym i zdrowotnym zwierzęcia.
Nie wszystkie zwierzęta jednak i nie zawsze jednakowo reagują na działanie określonych elementów pogody, jak np. wahań temperatury. U jednych w okresie chłodów wytwarza się w okrywie włosowej gęste podszycie puchowe, u innych odkłada się pod skórą izolująca warstwa tłuszczu. Karmiąc zwierzęta paszami tuczącymi, bogatymi w tłuszcze i węglowodany, ale przy niedoborze białka, nie osiągniemy dobrych futer. Stosując w żywieniu zestawy paszowe zawierające oprócz koniecznych składników energiotwórczych również pewien nadmiar białka bogatego w aminokwasy siarkowe (cystyna, cysteina, metionina) i inne składniki, np. sole mineralne konieczne do rozwoju okrywy włosowej, nie zapasamy zwierząt, lecz wpływamy korzystnie na wzrost ich okrywy włosowej; futerko jest wtedy dobrej jakości. Jednakże tylko przez kształtowanie w odpowiedni sposób całego zespołu czynników środowiska hodowca skieruje w pożądanym kierunku reakcje organizmu zwierzęcego, uzyskując nie tylko pożądane ukształtowanie okrywy włosowej, lecz także dobry rozwój, płodność i plenność swych wychowanków.
Zwierzęta należy umieszczać w klatkach lub w zagrodach zbudowanych tak, żeby zaspokajały one ich biologiczne potrzeby i stwarzały odpowiednie warunki środowiskowe, konieczne do normalnego rozrodu i rozwoju, a także zapewniały możność wyprodukowania jak najlepszych futerek.
Hodowca musi stosować konieczne zabiegi lecznicze i zapobiegawcze, które umożliwią utrzymanie dobrego stanu zdrowia zwierząt.
Ważne jest też dobre techniczne zorganizowanie prac i procesów hodowlanych, a zwłaszcza okresu krycia (kojarzeń), okotów, odchowu młodych, selekcji, brakowania i skórowania zwierząt w fermie oraz przeprowadzania licencji.
Nie wystarcza jednak mieć w stadzie matecznym dobry materiał rozpłodowy. Trzeba umieć ponadto dobierać pary do rozpłodu tak, żeby 00 roku uzyskiwać przychówek o właściwościach lepszych od tych, które charakteryzowały poprzednie pokolenie. Pozwala to na osiągnięcie postępu hodowlanego.
Praca hodowlana obejmie zatem następujące zagadnienia:
systematyczny wybór sztuk do rozpłodu;
dobór par dających najlepsze potomstwo;
c) stworzenie korzystnych warunków dla kierowanego wychowu mło-
dych zwierząt i kształtowania właściwości sztuk dorosłych.
Hodowca zootechnik powinien również stale prowadzić pracę selekcyjną w stadzie i brakować sztuki mniej wartościowe, zastępując je cennym przychówkiem, tak by z każdym rokiem podnosić poziom produkcyjny zwierząt.
Przy wyborze zwierząt do rozpłodu należy brać pod uwagę zarówno wymagania remontu stada, jak i jego ewentualnej rozbudowy. Wiąże się to z planem gospodarczym fermy. Praca hodowcy przy organizowaniu stada podstawowego polegać będzie na wyszukaniu sztuk najlepszych i na usuwaniu zwierząt złej jakości, nie odpowiadających wymaganiom jakościowym produkcji.
Przy wyborze hodowlanym sztuk do stada podstawowego oceniamy nie tylko zwierzęta dorosłe, poprzednio już używane do rozpłodu, ale także młody przychówek świeżo dojrzały. Fermy zwierząt futerkowych dają corocznie, w stosunku do liczebności stada podstawowego średnio 3—5-krotną ilość przychówka. Zwierzęta należące do głównych gatunków zwierząt futerkowych osiągają dojrzałość płciową w wieku ok. 1 roku. Większość uzyskanego przychówka zabija się jednak na futerka. Dlatego też hodowca ma w swej pracy selekcyjnej w fermie zwierząt futerkowych możność prawie nieograniczonej wymiany nieodpowiednich sztuk w stadzie podstawowym na inne, lepsze. Stwarza to warunki do osiągnięcia szybkiego postępu hodowlanego, sprawia też, że w hodowli zwierząt futerkowych coroczna wymiana stada podstawowego jest duża i wynosi 20—30°/o jego stanu. Jest to procent na ogół wyższy niż w innych gałęziach produkcji zwierzęcej. Daje ogromne możliwości postępu. Ostrość kryteriów selekcji dostosowujemy jednak każdorazowo do jakości przychówka uzyskanego w danym roku tak, żeby na miejsce sztuk usuwanych ze stada móc zawsze wprowadzać zwierzęta genotypowo lepsze i tą drogą osiągać stały postęp w hodowli.
Wskaźniki potrzebne do oceny i wyboru zwierząt do hodowli gromadzimy przez cały rok. Pełną ocenę poszczególnych zwierząt możemy bowiem osiągnąć tylko na podstawie stałej, całorocznej ich obserwacji. Okresowo podsumowuje się wyniki tych obserwacji i ustala wnioski.
Rozpłód większości zwierząt futerkowych przypada na wiosnę, toteż zazwyczaj w lipcu i sierpniu możemy już określić ich płodność i plenność. W sierpniu można też w większości przypadków ocenić rozwój młodych zwierząt. Pozwala to na wczesny wybór najlepiej wyrośniętego przychów-ka po dobrych rodzicach i przeznaczenie go do grupy hodowlanej. Jest to ważne dla hodowcy, gdyż pozwala na odpowiednie, dość wczesne zróżnicowanie sposobów dalszego wychowu młodych zwierząt, w zależności od ich przeznaczenia w przyszłości: do rozpłodu bądź na skórowanie. Takie postępowanie pozwoli na obniżenie kosztów utrzymania fermy i na celowe zastosowanie przy wychowie obu grup zwierząt najodpowiedniejszych warunków środowiskowych. Ze względu na ryzyko padnięcia oraz na niemożność bezbłędnego przewidywania przebiegu rozwoju młodych zwierząt, zwłaszcza pod względem jakości ich futerek, trzeba do grupy hodowlanej przydzielać przy sierpniowej bonitacji „na rezerwę" o 30—40°/o sztuk więcej niż wynosi według planu konieczna potrzeba obsady fermy. Tylko doskonale znając fermę i jej warunki hodowlane można ograniczyć tę „nadwyżkę" do 15—20% w stosunku do realnie stwierdzonego zapotrzebowania.
Ostatecznej oceny zwierząt możemy jednak dokonać dopiero w końcu października, w listopadzie i w grudniu, w tym okresie bowiem futra większości zwierząt są już dojrzałe. Pozwala to hodowcy zarówno na bonito-wanie sztuk dorosłych, jak i na porównywanie ich futerek z jakością okrywy uzyskanego od nich przychówka — dając możność zestawienia całokształtu wskaźników tak od strony hodowlanej, jak i użytkowej oceny zwierzęcia.
Ważnym czynnikiem selekcji zwierząt rozpłodowych jest ich pochodzenie. Na tej podstawie dokonujemy wyboru zwierząt młodych, świeżo włączonych do stada. Większe prawdopodobieństwo dobrych wyników produkcyjnych daje bowiem przychówek uzyskany po dobrych rodzicach. Kwalifikując sztuki do grupy hodowlanej dążymy do poznania, o ile to możliwe, poprzednio urodzonego potomstwa pochodzącego od tych samych rodziców, a także rodzeństwa z tego samego miotu i dalszych przodków ocenianego zwierzęcia. Zdarza się bowiem, że rodzice najlepszej na pozór jakości dają potomstwo małopłodne lub obarczone różnymi wrodzonymi wadami, dyskwalifikującymi młode zwierzęta pod względem hodowlanym, niezależnie od doskonałej niejednokrotnie jakości ich futerek. Konieczna jest więc dla hodowcy znajomość dobrze opracowanego rodowodu ocenianych zwierząt. Jest to szczególnie ważne wówczas, gdy ferma prowadzi hodowlę według linii, kiedy szczególnie zależy nam na wiadomości o występowaniu określonych cennych zwierząt wśród przodków ocenianej sztuki. Z punktu widzenia praktycznego nie powinno się pozostawiać do hodowli sztuk o nieznanym pochodzeniu. Przy wybrakowywaniu ze stada hodowlanego zwierząt dorosłych zwracamy uwagę tylko wówczas na ich rodowód, gdy potomstwo tych zwierząt przejawia jakieś szczególnie niepożądane cechy dziedziczne, uzasadniające celowość szybszego niż zazwyczaj odsunięcia takich sztuk czy nawet całego ich potomstwa od rozpłodu.
Przy wyborze młodych zwierząt do hodowli bierze się pod uwagę nie tylko ich pochodzenie i cechy osobnicze, ale także wiek ich matek. Hodowcy praktycy unikają zwykle pozostawiania do hodowli przychówka uzyskanego od pierwiastek (tj. z pierwszego okotu samicy). Pogląd ten jednak nie jest uzasadniony przez ścisłe obserwacje naukowe. W hodowli zwierząt futerkowych przywiązuje się przeto znaczenie zazwyczaj tylko do dobrego rozwoju i żywotności samicy matki. Wiele bowiem obserwacji potwierdza, że córki młodych matek bywają wprawdzie czasem małopłodne, wada ta występuje jednak również i u samic uzyskanych po starych matkach. Najczęściej jednak sztuki uzyskane po matkach młodych ale silnych, zdrowych i dobrze wyrośniętych są doskonałymi zwierzętami hodowlanymi.
Typy konstytucyjne zwierząt futerkowych i ich związek z wartością hodowlaną poszczególnych sztuk nie zostały jeszcze dotąd opracowane w sposób wystarczający. Są dopiero wstępne badania w tym zakresie. Dlatego też przy wyborze zwierząt do rozpłodu kierujemy się przede wszystkim oceną ich ogólnej budowy i rozwoju. Za dyskwalifikujące uważane są wyraźnie wady i nieprawidłowości pokroju oraz zła jakość okrywy włosowej. Niemniej jednak wyróżniamy już dziś, np. wśród lisów srebrzystych, najbardziej pożądany dla zwierząt hodowlanych typ konstytucyjnie mocny, przeciwstawiając go niepożądanemu typowi zwierząt wydelikaconych lub ordynarnych. Te same typy konstytucyjne można wyodrębnić wśród lisów polarnych (piesaków), a także, jakkolwiek może jeszcze nie tak wyraźnie określone, również wśród nutrii, a nawet wśród norek.
Przy wyborze zwierząt do hodowli zwracamy również uwagę na ich rozwój. Hodowcy najchętniej wybierają do rozpłodu sztuki pochodzące z wczesnych miotów wiosennych, zwierzęta bowiem późno urodzone zazwyczaj gorzej rozwijają się w okresie letnich upałów, a przy tym częstokroć w normalnym okresie kojarzenia nie osiągają jeszcze pełnej dojrzałości płciowej. Wskutek tego płodność ich w pierwszym roku bywa mała, a uzyskany przychówek jest słaby. Wczesny termin urodzenia nie daje jednak, rzecz jasna, gwarancji dobrej jakości przychówka. Niekorzystne założenia genetyczne, błędy w żywieniu, choroby, a także niektóre inne czynniki mogące spowodować zahamowanie wzrostu i rozwoju młodych zwierząt wpływają nieraz niekorzystnie na ich wartość. Dlatego też do rozpłodu zatrzymujemy tylko te sztuki, których rozwój przez cały czas przebiegał normalnie, bez nawet chwilowych, chociażby później skompensowanych, zaburzeń i zahamowań. Do rozpłodu pozostawiamy zwierzęta o silnie rozwiniętym szkielecie i prawidłowej budowie, bez wad wynikłych z zaburzeń rozwojowych, takich jak krzywica, krótkość nóg, nadmierna wielkość głowy itp.
Zwierzęta rozpłodowe powinny regularnie dawać liczny, silny i zdrowy przychówek. Dobieramy więc do stada sztuki po płodnych i plennych matkach, a następnie regularnie sprawdzamy liczebność przychówka uzyskiwanego od poszczególnych zwierząt.
Dla hodowcy ważne jest, żeby samica corocznie dawała przychówek. Liczba młodych w miocie zakwalifikowanych samic powinna odpowiadać co najmniej średniej dla całego gospodarstwa. Uzyskany przychówek musi być żywotny.
Przy wyborze hodowlanym samic lisów srebrzystych i lisów polarnych (piesaków) odrzucamy z reguły te, u których ruja występuje późno. Właściwość ta bowiem utrzymuje się w kolejnych latach, a późno rodzące się szczenięta mają z reguły gorsze warunki rozwojowe od wczesnych. Do stada podstawowego włączamy zatem w zasadzie zwierzęta młode, dobrze rozwinięte i należycie wyrośnięte. Przy brakowaniu sztuk dorosłych, na cechy konstytucyjne nie zwracamy już tak wielkiej uwagi. Wybrakowuje się bowiem w zasadzie tylko zwierzęta wychudzone, z oznakami wyczerpania i złej kondycji oraz zwierzęta stare, nie rokujące dobrego i licznego przychówka.
Dla miarodajnej oceny zwierząt dorosłych najważniejsza jest ich płodność. Brakując poszczególne sztuki z powodu niskiej płodności, hodowca musi w każdym przypadku rozpatrzyć wszystkie czynniki, które mogły wpłynąć na niepożądany wynik rozrodu. Jałowienie w danym roku może bowiem u samicy wyniknąć z wielu różnych przyczyn (również i stresso-wych), takich jak np. opóźnione przeniesienie w nowe środowisko, na co zwłaszcza norki są bardzo wrażliwe (przerzut z jednej fermy do drugiej, a niekiedy nawet zmiana klatki), nieprawidłowe żywienie czy błędy w organizacji pracy, a zwłaszcza zdarzające się czasem opóźnienia w dosadza-niu samca do samicy, gdy ruja już u niej minęła.
Te same względy, jak również niedostateczne żywienie samicy w czasie ciąży mogą spowodować, że mimo odbycia kopulacji i powstałego zapłodnienia, samica nie wyda potomstwa, gdyż rozwijające się zarodki mogą obumrzeć i ulec wessaniu przez organizm matki lub zostać poronione przedwcześnie. Nasienie samca bywa też niekiedy jałowe wskutek czego, mimo dokonanego pokrycia, do zapłodnienia nie dochodzi. Brak potomstwa może czasem wyniknąć z serologicznej niezgodności organizmów obojga rodziców. Poronienie może być wywołane również przez przestrach czy inne bodźce nerwowe, niepokój, uraz mechaniczny lub spożycie zepsutej karmy. Nawet mała liczebność miotu bywa częstokroć wynikiem błędów w postępowaniu hodowcy.
Oceniając wyniki rozpłodu i badając ich przyczyny musimy zawsze rozpatrywać warunki panujące w danym roku w fermie, żeby stwierdzić, czy ewentualnie niekorzystne wyniki sezonu hodowlanego są skutkami błędów pracy hodowcy czy też nieodpowiedniego doboru zwierząt hodowlanych, z których część należy wybrakować jako mało produktywne. W każdym razie wybrakowujemy ze stada te młode samice, które poroniły jako pierwiastki, często bowiem świadczy to o wrodzonych wadach w budowie ich narządów rodnych. Wybrakować należy również te młode samice, które przy normalnych warunkach pielęgnowania i żywienia dały mało młodych w miotach, znacznie poniżej średniej stada, a także te matki, których potomstwo jest słabe i niezdolne do życia. Wielka liczba padnięć wśród przychówka świadczy najczęściej o niskiej mleczności i osłabieniu konstytucji matek. Od tej zasady bywają jednak wyjątki, zwłaszcza gdy samica jest pokrojowo bardzo dobra lub gdy pochodzi od wartościowych przodków.
Niepłodność, mała płodność i niska plenność samic mogą być wywołane także przez zupełnie przypadkowe, zewnętrzne przyczyny, zaistniałe w danym roku; wybrakowuje się takie samice dopiero wówczas, gdy ich niewystarczającą płodność i plenność stwierdzimy w dwóch kolejno po sobie następujących latach. Wybrakowuje się natomiast z reguły sztuki, u których wystąpi obniżenie płodności wskutek starości, gdyż wydajność ich będzie się już teraz pogarszała z roku na rok.
Przy wyborze samców płodność również odgrywa dużą rolę. Dobry samiec rozpłodowy powinien kryć skutecznie i bez ociągania się. Mioty dawane przez wszystkie samice pokryte ocenianym samcem powinny być liczne, a uzyskany przychówek żywotny.
Ilość samic pokrytych jednym samcem określa zazwyczaj w planie kojarzeń sam hodowca. Nie można więc oceniać użyteczności hodowlanej samca wyłącznie na podstawie stopnia jego poligamiczności. Należy jednak z reguły wybrakowywać i usuwać z hodowli te rozpłodniki, które odmawiają pokrycia wszystkich przydzielonych im samic lub kryją leniwie, z ociąganiem się, niekiedy dopiero po zastosowaniu sztucznej podniety.
Do przeprowadzania wyboru na podstawie płodności zwierząt konieczna jest odpowiednio prowadzona księgowość hodowlana. Bez odpowiednich zapisków brak jest bowiem podstaw do należytej oceny zwierzęcia. Ocena zwierząt rozpłodowych przeprowadzana na podstawie ich płodności powinna mieć w pracy hodowlanej znaczenie decydujące. Niemniej jednak zawsze zależeć nam będzie nie tylko na wskaźnikach ilościowych, lecz również na jakościowych wynikach pracy.
Ponieważ cechy zewnętrzne rodziców przechodzą na potomstwo, konieczna jest więc jakościowa ocena wartości użytkowej sztuk, które zamierzamy włączyć w skład stada podstawowego. Z tego względu w hodowli zwierząt futerkowych dużą wagę przywiązujemy do jakościowej oceny okrywy sztuk hodowlanych.
Przy corocznie przeprowadzanej ocenie zwierząt, dzielimy zazwyczaj całe stado na cztery klasy. Sztuki najlepsze pod względem jakości futerka zaliczamy do klasy I, nieco gorsze do II, słabe, ale jeszcze nadające się do rozpłodu, zaliczamy do klasy III. Klasę IV stanowią „braki", które oddajemy na skórowanie. System podziału na klasy możemy rozbudować przez wprowadzenie znaku + i — przy każdej klasie. Ocenę okrywy zwierząt futerkowych, tj. bonitację, przeprowadzamy późną jesienią, gdy futerka są już zupełnie dojrzałe i osiągają w danym roku najwyższą wartość. Nie znaczy to jednak, żeby dobry hodowca nie obserwował wyglądu futerek zwierząt hodowlanych także w pozostałych okresach roku. Termin rozpoczęcia i przebieg linienia wiosną, odporność barwnika na płowienie pod wpływem słońca latem, czy wczesność dojrzewania okrywy jesienią — wszystko to są wskaźniki ważne przy ocenie wartości użytkowej zwierząt rozpłodowych na podstawie jakości ich futer.
Doświadczenia radzieckich hodowców wykazały ścisłą współzależność między aktualną jakością futra matki a charakterem okrywy młodych, urodzonych w poszczególnych latach.
Ocenę jakościową futer u zwierząt rozpłodowych i uzyskanego od nich przychówka prowadzi się na podstawie tzw. klucza bonitacyjnego. W treści klucza zestawione są cechy zwierzęcia, które podlegają ocenie, skala ich oceny oraz wymagania, których spełnienie decyduje o zaliczeniu do odpowiedniej klasy jakości. W związku z rozwojem hodowli wymagania klucza bonitacyjnego ulegają co pewien czas rewizji dla dostosowania ich do potrzeb życia.
Klucz bonitacyjny uwzględnia tylko nieliczne, najważniejsze wskaźniki oceny jakościowej futer. Wprowadzenie do klucza zbyt wielu mało ważnych wskaźników byłoby niepraktyczne, ponieważ rozpraszałoby uwagę przeprowadzającego bonitację, a wiele cennych cech zwierzęcia pozostałoby nie zauważonych. Dlatego też w każdym kluczu bonitacyjnym, niezależnie od oceny każdej z wybranych cech poszczególnie, przewiduje się również kompleksową ocenę całości futerka, a nawet całego zwierzęcia.
W hodowli zwierząt futerkowych prowadzi się ocenę pokroju zwierzęcia na podstawie jego ogólnej wielkości i prawidłowości budowy oraz oceny jakości jego futerka. Ocena według klucza bonitacyjnego jest pracochłonna. Dlatego też wprowadza się często w praktyce system podwójnej oceny zwierząt futerkowych. Przy tym systemie zootechnik dzieli najpierw wszystkie sztuki znajdujące się w fermie — na podstawie niewielu tylko (5—6) najważniejszych cech futra i budowy — na poszczególne klasy, a dopiero później, już na podstawie szczegółowego klucza, indywidualnie ocenia najlepsze sztuki zaliczone do klasy I, jako materiał, który zostanie użyty do dokompletowania i remontu stada podstawowego. Rozpatrzenie szeregu dalszych cech zwierzęcia pozwala bowiem na dokładniejsze scharakteryzowanie ocenianej sztuki. Ta dodatkowa ocena nie zmienia już zasadniczo zaszeregowania poszczególnych zwierząt do tej czy innej klasy jakości, ale pozwala na lepsze scharakteryzowanie ich wartości hodowlanej. „Bonitacja indywidualna" jest w tym przypadku dopełnieniem „bonitacji klasowej".
Do bonitacji należy przystępować niezwłocznie, gdy futerka większości zwierząt osiągną pełną dojrzałość. Bezpośrednio po dojrzeniu futerko zaczyna bowiem przejrzewać, wskutek czego obniża się jego wartość handlowa. Ze względów praktycznych klucz przewiduje ocenę zestawionych cech i właściwości zwierząt metodą organoleptyczną, co ułatwia stosowanie go w terenie. Tylko niewiele wskaźników wymaga zastosowania pomiarów ścisłych.
Bonitację przeprowadza się bądź to komisyjnie, bądź też indywidualnie, przy pełnym świetle dziennym; niekiedy tylko, przy ocenie różnic bardziej subtelnych, należy posłużyć się dla porównania sporządzonymi uprzednio wzorcami. Zapiski z oceny wnosi się do odpowiednich zeszytów w niezmiennej, z góry ustalonej kolejności, gdyż ułatwia to bardzo późniejsze ich opracowywanie i porównywanie między sobą cech poszczególnych zwierząt. Jedynie sprawna organizacja pracy umożliwia szybkie i bezbłędne przeprowadzenie bonitacji i prawidłową ocenę wyników.
Przy selekcji zwierząt hodowlanych należy zwrócić uwagę nie tylko na ilość, lecz również na jakość potomstwa uzyskanego od poszczególnych sztuk. Ogromne znaczenie ma zwłaszcza żywotność otrzymanego przy-chówka. Rzecz jasna, że młode zwierzęta muszą odznaczać się również dobrą jakością okrywy. Samce i samice, dające wprawdzie dużo żywotnych i silnych młodych ale o bezwartościowych futerkach, należy również wybrakować ze stada podstawowego fermy.
Zwierzęta z dobrą okrywą przekazują zazwyczaj tę swoją dodatnią cechę na potomstwo. Niekiedy jednak zdarza się, że dobre futro kształtuje się u zwierzęcia dopiero w 2—3 roku życia. Ze względów gospodarczych, wobec konieczności możliwie szybkiego wybijania zwierząt przeznaczonych na skórki, zwierzęta o tym charakterze rozwoju okrywy nie nadają się do hodowli. Jako zasadę postępowania należy również przyjąć wybrakowywanie zwierząt, których potomstwo zaliczamy do klasy gorszej niż przeciętna jakość młodych zwierząt w stadzie. Jeżeli zaś samiec daje dobry przychówek z częścią samic w stadzie, a po innych samicach potomstwo jego jest złej jakości, to wykorzystanie hodowlane takiego samca będziemy musieli odpowiednio ograniczyć. Miarą wartości samca rozpłodowego jest bowiem odsetek uzyskanego po nim potomstwa pierwszej jakości.
Zdrowie zwierząt w fermie jest warunkiem jej rozwoju. Sztuki chore bądź to na schorzenia zaraźliwe, bądź też na takie choroby, które mogą przenosić się na potomstwo oraz sztuki mogące być nosicielami zarazków chorobotwórczych, chociażby same nie chorowały, należy wybrakować z hodowli. Usuwa się także z hodowli zwierzęta o wadliwej budowie i chronicznych schorzeniach, które wpływają ujemnie na jakość ich futer. Wybrakować należy również sztuki ciężko okaleczone, np. liski bez języków (odgryzionych przez inne lisy), samice różnych gatunków ze strzykami odgryzionymi lub poszarpanymi przez młode, sztuki bez ogonów (zwłaszcza lisy i piesaki), samce z uszkodzoną żołędzia prącia.
Każde zwierzę wreszcie, nawet najlepsze, brakujemy, gdy wskutek starzenia obniży się jego płodność, żywotność i ogólna wartość użytkowa.
Przy brakowaniu nie należy sztywno trzymać się przepisów wzorca, odrzucając wszystkie te zwierzęta, które jakąkolwiek cechą odbiegają od normy. Często bowiem wśród tych zwierząt mogą znaleźć się mutanty reprezentujące nowe formy, cenne dla hodowli jako grupa wyjściowa do wytworzenia nowych ras czy odmian. Tą drogą uzyskano np. białe lisy, szafirowe lub srebrzyste norki, czarne nutrie itp. Na te zwierzęta oraz na ich potomstwo powinniśmy zwracać pilną uwagę i, przez odpowiedni dobór, wychów i pielęgnację, dążyć do ustalenia oraz rozpowszechnienia ich cennych gospodarczo cech i właściwości. Praca selekcyjna jednak i w tym przypadku nie może być prowadzona jednostronnie, z pominięciem zdrowotności i prawidłowej budowy zwierząt. Nie wolno bowiem zapominać, że zaniechanie brakowania sztuk mało żywotnych, źle lub nienormalnie zbudowanych i niedorozwiniętych zawsze w końcu doprowadza do zniszczenia i wymarcia najcenniejszych pod względem produkcyjnym odmian czy grup rasowych.
Przykładem tego mogą być trudności, na jakie natrafiał rozwój hodowli lisów „platynowych". W pierwszych latach rozmnażania tej odmiany ginęło corocznie więcej niż 55% szczeniąt urodzonych przez platynowe samice, podczas gdy straty przychówka uzyskiwanego od matek srebrzystych krytych platynowymi samcami były o połowę mniejsze. Było to winą jednostronnego wyboru zwierząt hodowlanych wyłącznie tylko ze względu na barwę, bez uwzględnienia cech fizjologicznych oraz zdrowotności zwierząt pozostawionych do hodowli. Postępowanie takie doprowadziło do ogólnego osłabienia konstytucji i do obniżenia żywotności tej grupy zwierząt.
Tylko selekcja uwzględniająca wszystkie najważniejsze cechy pokrojowe oraz fizjologiczne właściwości zwierząt daje możność osiągnięcia dobrych wyników w pracy hodowlanej.
Zwierzęta wybrane z całego stada jako najlepsze przeznaczamy do rozpłodu, zatrzymując je we własnej hodowli bądź też odstępując je do ferm obcych. Ponieważ mimo wszystkich starań hodowcy jakość zwierząt w stadzie bywa różna, dobrze jest od razu cały materiał rozpłodowy podzielić na grupy. Ułatwia to w przyszłości właściwe wykorzystanie przychówka. Z najlepszych zwierząt formujemy grupę „elity". Do tej grupy zaliczymy te samice i te rozpłodniki, których potomstwo odznacza się nie tylko pięknym futrem, lecz również dużą płodnością i zadowalającą plennością. Do grupy „elitarnej" mogą wchodzić tylko zwierzęta starsze, których potomstwo już raz przynajmniej było użyte do rozpłodu, pozwala to bowiem na wyrobienie sobie właściwego poglądu na ich cechy dziedziczne. Liczebność grupy elitarnej w stadzie zależy od planowego wykorzystania przychówka. W hodowlach, z których wszystkie nadliczbowe młode oddaje się na skórowanie, tworzymy mniejszą grupę elitarną niż w stadach zarodowych, oddających większość swego przychówka na remont lub na rozbudowę innych hodowli.
W grupie elitarnej zootechnik prowadzi pracę hodowlaną nad podniesieniem jakości pogłowia.
Nie dość jest jednak dokonać wyboru zwierząt, które zamierzamy zatrzymać w fermie jako materiał hodowlany. Konieczny jest jeszcze należyty dobór par do rozpłodu. Przez odpowiednie dobieranie samców i samic hodowca może uzyskać nowe, cenniejsze genotypy i otrzymać po swoich zwierzętach przychówek lepszej jakości niż parka rodzicielska. Przy doborze należy uwzględniać wszystkie cechy użytkowe i wskaźniki biologiczne zwierząt, które zamierzamy z sobą łączyć, takie jak np: jakość futra, pochodzenie, pokrój, typ konstytucyjny, a zwłaszcza jakość potomstwa uzyskanego od nich w poprzednich sezonach. Zawsze też hodowca powinien dążyć do tego, żeby w kojarzonych parach samiec był lepszy od samic przydzielanych mu do pokrycia, gdyż łączony poligamicznie wpływa on na większą ilość przychówka. Dobór par do rozpłodu może być jednorodny — gdy łączone zwierzęta jak najbardziej zbliżone są do siebie pod względem wszystkich ocenianych wskaźników i właściwości; może też być ulepszający — gdy bardzo dobre samce kojarzymy z samicami znacznie ustępującymi im jakością, aby w ten sposób uzyskać polepszenie jakości potomstwa. Dobór może też być niejednorodny. Przy takim systemie doboru łączymy z sobą samce i samice o cechach różnych, dodatnich wprawdzie, lecz znacznie odbiegających typem od siebie. Hodowca dąży bowiem tą drogą do połączenia w potomstwie korzystnych cech obojga rodziców, do podniesienia jakości przychówka i wytworzenia nowego typu zwierząt produkcyjnych.
Ten sposób dobierania par do rozpłodu stosuje się głównie w gospodarstwach, które dysponują materiałem hodowlanym mało wyrównanym i raczej słabszej jakości. Drogą niejednorodnego doboru przy wykorzystaniu obcych rozpłodników hodowca dąży do usunięcia w potomstwie wad i braków wyjściowego materiału hodowlanego.
Przy doborze par do kojarzenia hodowca musi pamiętać przede wszystkim o tych wadach i brakach, które należy poprawić. Ponieważ jednej wady nie poprawi się nigdy inną wadą, chociażby przeciwną, należy dobierać do rozpłodu takie pary, w których niedostatkom i błędom jednego z rodziców odpowiadałyby szczególne zalety strony drugiej. Chcąc poprawić u potomstwa słaby, łęgowaty grzbiet, jaki ma np. matka, nie należy brać ojca (samca) o grzbiecie karpiowatym, jak gdyby garbatym, lecz takiego, który będzie miał grzbiet bardzo prawidłowy, równy i mocny. Zwierząt o zbyt delikatnej budowie nie należy łączyć z ordynarnymi. Podobnie należy postępować i w innych przypadkach korygowania błędów.
Cechy zwierząt futerkowych dziedziczą się najczęściej w sposób pośredni, a w całości tworzą zespół mieszany, tzn. że u potomstwa występują poszczególne właściwości o nasileniu pośrednim między jakościowym lub ilościowym wyrazem danych cech u obojga rodziców; np.: długość włosów i stopień srebrzystości u lisów, odcień futerka, rozmieszczenie barwy, wielkość i płodność norek i wiele innych cech dziedziczy się w podobny sposób jak u innych zwierząt futerkowych. Cechy przechodzą niekiedy na potomstwo w postaci, przynajmniej na oko, na ogół nie zmienionej, stanowiąc częściowo cechy ojca, a częściowo — matki. Przy takim sposobie dziedziczenia wpływ każdego z rodziców na potomstwo uwypukla się w sposób wyraźny i można wykazać go stosunkowo szybko. Hodowca musi jednak liczyć się z możliwością rozszczepienia się zespołów cech potomstwa w dalszych pokoleniach. Ten typ dziedziczenia możemy zaobserwować szczególnie często przy krzyżowaniu zwierząt rozmaicie umaszczo-nych.
Przy doborze do rozpłodu par zwierząt rozmaicie umaszczonych konieczna jest znajomość praw według których dziedziczy się u nich barwa okrywy włosowej, gdyż tylko wtedy uzyskamy pewne wyniki pracy hodowlanej. U różnych gatunków zwierząt futerkowych bowiem umaszcze-nie dziedziczy się niejednakowo.
Czasem zwierzęta, które dawały już poprzednio w innych kombinacjach dobre potomstwo, skojarzone między sobą dadzą przychówek o małej wartości. Tłumaczy się to niezgodnością ich założeń dziedzicznych. Niekiedy jednak zdarza się wprost przeciwnie: dwie sztuki, dające dotychczas w innych skojarzeniach potomstwo raczej słabe, skojarzone z sobą, dają przychówek o dużej wartości hodowlanej i użytkowej. Takie fakty wyjaśnia nam nieoczekiwana „zgodność" genotypu rodziców. Gdy więc w praktyce jakieś skojarzenie da nam po raz pierwszy wynik dodatni, takie udatne kombinacje powtarzamy zazwyczaj w następnych latach, łącząc z sobą ponownie te same zwierzęta w kolejnych sezonach rozrodu. Pozwoli nam to na zmniejszenie do minimum ryzyka natrafienia na niezgodną dziedziczność u kojarzonych z sobą sztuk rozpłodowych.
Przy dobieraniu par zwierząt do kojarzenia ważna jest znajomość rodowodu wybranych sztuk. Daje to bowiem hodowcy możność uniknięcia hodowli w bliskim pokrewieństwie, prowadzącej do „zwężenia" zdolności przystosowawczych uzyskanego przychówka do wahań i zmian warunków środowiska, w którym zwierzę żyje. Zwierzęta wyprodukowane w następstwie kilku pokoleń hodowli w pokrewieństwie mają wprawdzie cechy użytkowe bardzo ustalone, jednakże są zazwyczaj mniej żywotne, a konstytucja ich jest słabsza i, w związku z tym, produkcyjność gorsza. Na fermach hodowlanych stosuje się jednak niekiedy celowo kojarzenie w pokrewieństwie, chcąc spotęgować i ustalić pożądane cechy dziedziczne, występujące na razie u niewielu tylko osobników. Metoda ta znajduje przeto zastosowanie w hodowli zarodowej, w pracy nad wytworzeniem nowych ras lub przy zakładaniu linii hodowlanych. Szkodliwe następstwa, które mogłyby wystąpić przy tym sposobie doboru do kojarzenia można zmniejszyć, a nawet usunąć, przez wychów i trzymanie każdego ze zwierząt które zamierzamy z sobą skojarzyć w odmiennych warunkach środowiskowych, stosując różne sposoby żywienia oraz ostrą selekcję zdrowotną.
Praktyka hodowli wykazuje, że średnia płodność młodych zwierząt jest zwykle niższa od płodności sztuk starszych. Przyczyny tego faktu są rozmaite. Mniejsza średnia płodność młodszych par rodzicielskich jest jednak w znacznej mierze następstwem braku selekcji na płodność obojga rodziców, której młode zwierzęta jeszcze nie podlegały. W tych warunkach sztuki małopłodne albo niepłodne obniżają przeciętną dla całej grupy. Ponieważ kojarząc z sobą młode zwierzęta o nieznanej płodności nie możemy wykryć sztuki „winnej" złego wyniku rozpłodu, należy do pierwszego kojarzenia zestawiać pary mieszane, kryjąc młode samice starszymi samcami o już wypróbowanej płodności, młode samce zaś dopuszczać do starszych matek, które uprzednio już parokrotnie rodziły. Takie postępowanie pozwoli hodowcy na wybrakowanie małopłodnych, młodych sztuk już po upływie jednego sezonu rozpłodowego.
Ważnym zagadnieniem jest dobór zwierząt w hodowli na linię. Mianem linii określamy grupę zwierząt pochodzących od jednego przodka i odznaczających się określonym zespołem charakterystycznych cech dodatnich. Linia jest zatem pojęciem ciaśniejszym niż ród lub rodzina, gdyż warunkiem zaliczenia do linii jest nie tylko stwierdzone pochodzenie od jakiegoś cennego przodka, lecz konieczne jest jeszcze posiadanie przez zwierzę charakterystycznych cennych cech linii.
Przy chowie na linię stosuje się niejednokrotnie kojarzenia w pokrewieństwie. Przy takim doborze jednak brakowanie zwierząt mało żywotnych i o słabej konstytucji musi być prowadzone szczególnie ostro. Przy tej metodzie pracy niejednokrotnie usuwa się corocznie ze stada i poddaje ubojowi na skórki 80—90% przychówka.
Tworząc linię hodowca dąży do uzyskania zwierząt wyrównanych pod względem typu i dających wyrównany przychówek. Jest to bardzo ważne dla hodowli zwierząt futerkowych. Przykładem mogą być sobole. Futerka tych zwierząt są bowiem w stanie dzikim z reguły bardzo niewyrównane pod względem umaszczenia, tak że z wielu tysięcy skórek trudno jest zazwyczaj dobrać kilkadziesiąt na tyle do siebie podobnych, żeby można było z nich złożyć błamy na futra. Stosując hodowlę na linię, można dojść do wyrównania barwy futerka u wszystkich zwierząt należących do jednej linii, co ogromnie podniesie jakość produkcji.
Jak już wspomniano, kojarzenie w pokrewieństwie w hodowli zwierząt futerkowych, podobnie zresztą jak u innych gatunków zwierząt gospodarskich, daje częstokroć niepożądane osłabienie konstytucji i pogorszenie żywotności przychówka lub rozpowszechnienie się cech ujemnych. Dlatego mniejsze zwłaszcza hodowle muszą co pewien czas sprowadzać z zewnątrz materiał rozpłodowy dla „odświeżenia krwi". Nie jest jednak rzeczą obojętną, kiedy i skąd zwierzęta te będą sprowadzone oraz w jakich warunkach transportowane. Przewiezione w nowe środowisko muszą się one wpierw zaaklimatyzować zanim użyjemy je do rozrodu. Pożądane więc jest, żeby zwierzęta sprowadzać z hodowli, gdzie miały warunki zbliżone do
warunków panujących w fermie, do której je wprowadzamy. Aby ułatwić i przyspieszyć proces aklimatyzacji należy starać się o stworzenie zakupionym zwierzętom warunków niewiele odbiegających od tych, do których były one przyzwyczajone w miejscu urodzenia i wychowania. Ponieważ w okresie aklimatyzacji płodność zwierząt nieraz okresowo obniża się, należy pamiętać o konieczności dostatecznie wczesnego dokonywania przewozu, żeby przed początkiem sezonu rozpłodowego zwierzę mogło zaadaptować się do nowego środowiska i przejść wstępną aklimatyzację tak, by nie odbiła się ona ujemnie na liczbie i jakości uzyskanego potomstwa. Zwierzęta przywiezione kojarzymy z miejscowymi, dobierając pary w ten sposób, aby uzyskać u przychówka wzbogacenie i polepszenie zespołu cech dziedzicznych.
Uzyskany przychówek powinien być lepszej jakości niż miejscowi rodzice, a równocześnie lepiej dostosowany do miejscowego środowiska od swych importowanych przodków.
Aby osiągnąć wszystkie cele swej pracy hodowlanej, zootechnik musi, jeszcze przed rozpoczęciem się okresu rozpłodowego, zaplanować właściwe zestawienie par w fermie. W tym celu każdemu samcowi przeznacza się do pokrycia grupę samic, której liczebność będzie zależała od oceny użytkowości samca oraz od tego, czy i o ile stwierdzona została jego płodność i zdolność przelewania cech na potomstwo. Dobrym samcom, o sprawdzonej jakości przydziela się zatem więcej samic niż samcom gorszym lub jeszcze nie sprawdzonym pod względem wartości hodowlanej. Wykorzystanie samców w małych fermach bywa mniejsze niż w dużych, trzymamy w nich bowiem więcej samców w stosunku do liczby samic, aby uniknąć nadmiernego wzajemnegj spokrewnienia między sobą zwierząt, co przynosi niepożądane rezultaty.
Przy realizacji planu kojarzeń zdarza się nieraz, że niektóre samce nie kryją wcale, inne znów kryją tylko niektóre spośród przydzielonych im samic. Mogłoby to spowodować obniżenie ilości uzyskanego przychówka, a więc przynieść znaczne szkody hodowli. Aby uniknąć tego zła hodowca musi przewidzieć zastępstwo; niepokryte samice przydzieli więc dodatkowo innym rozpłodnikom bądź też trzymanym specjalnie w tym celu kilku nadliczbowym samcom — dublerom, w miarę możności tego samego typu i podobnej jakości co samiec zasadniczo przeznaczony w planie do krycia określonej grupy samic.
Celem doboru do rozpłodu jest uzyskanie dobrego przychówka. Planując więc i przeprowadzając kojarzenia, nie możemy zapominać o konieczności sprawdzenia naszej pracy na podstawie jakości uzyskanego potomstwa. Jedynie bowiem liczne i dobre potomstwo pożądanego typu jest decydującym wskaźnikiem oceny słuszności zastosowanego schematu kojarzeń.
Jeżeli w fermie futerkowej będziemy co roku prowadzili doraźnie
wybór i dobór zwierząt do rozpłodu bez opracowania uprzednio długofalowego planu kojarzeń, to praca nasza nie da pożądanych wyników.
Plan pracy hodowlanej należy układać na 3—5 lat z góry, kontrolując stale osiąganą poprawę jakości stada, korygując w miarę potrzeby przyjęte metody postępowania i stosując właściwe środki poprawy zauważonych braków. Plan hodowlany fermy powinien obejmować:
a) charakterystykę pogłowia w stadzie;
b) cele, które chce hodowca osiągnąć, wyrażone liczbowo wartością po-
szczególnych wskaźników charakteryzujących pogłowie;
c) środki konieczne do osiągnięcia założeń planu.
Dobre zaprojektowanie pracy hodowlanej wymaga znajomości warunków, w których będziemy ją prowadzić. W pierwszym zatem rozdziale planu musi być omówiona historia i przedstawiona charakterystyka stada oraz jego rozwój od czasu założenia analizowanej hodowli aż do chwili opracowania planu. Należy też przedstawić dotychczasowy kierunek pracy, uwzględniając przesunięcia zachodzące corocznie w jakościowym i ilościowym składzie stada. W planie należy również umieścić ogólną charakterystykę wskaźników tak dla całego pogłowia, jak i dla poszczególnych roczników stada, z uwzględnieniem typu okrywy, wyrostowości oraz ogólnej oceny jakości przychówka. Ważna jest też znajomość pochodzenia (źródła zakupu) zwierząt użytych do zorganizowania stada, ich rodowodu, danych
0 ilości zakupionych sztuk i terminów przywozu w poszczególnych latach. Należy również scharakteryzować istniejące w stadzie linie, wyszczególniając w nich najlepsze zwierzęta, sztuki przeciętnej jakości oraz najgorsze i załączając do tej charakterystyki dokładne opisy każdej grupy.
Plan pracy hodowlanej musi również uwzględniać warunki żywienia
1 utrzymania zwierząt w stadzie w ciągu lat ubiegłych. Ważne jest też scharakteryzowanie weterynaryjno-sanitarne warunków gospodarstwa w jego rozwoju historycznym, ze szczególnym uwzględnieniem okresu zestawienia planu.
Odrębne zagadnienie prac naukowo-badawczych i pracy hodowlanej stanowią krzyżówki międzygatunkowe. Mogą one mieć charakter twórczy w dążeniu do wytworzenia nowych, nie istniejących dotąd polifiletycznych gatunków zwierząt futerkowych. Przykładem tych prac byłaby sensacyjna „mura", nowy gatunek zwierzęcia futerkowego uzyskany rzekomo w Nadrenii. Najczęściej jednak będą to krzyżówki o charakterze czysto towarowym, dla wyprodukowania nowych, nie spotykanych dotąd typów futer.
Wielu biologów przyjmuje istnienie także na wolności międzygatunko-wych mieszańców zwierząt futerkowych. Literatura wymienia wiele przypadków zdobywania okazów takich mieszańców przez myśliwych. Mówi się o krzyżówkach norki z tchórzem, kuny z sobolem, zająca z królikiem i wielu jeszcze innych. Prawdziwości wielu z tych przykładów nie udało się dotąd naukowo udowodnić. W każdym razie jednak są to problemy
interesujące, zasługujące na bliższe przeanalizowanie w fermach i na zbadanie w zakładach doświadczalnych.
W hodowli fermowej uzyskano dotychczas tylko dwa mieszańce mię-dzygatunkowe — sobola z kuną, tzw. kidusy i lisa srebrzystego z lisem polarnym (piesakiem). O istnieniu kidusów na wolności opowiadali myśliwi już od dawna. Występują one zwłaszcza w lasach Uralu, na granicy rozprzestrzenienia obu gatunków wyjściowych. Kidusy wyróżniają się tym, że mimo swego charakteru bastardów (mieszańców międzygatunkowych) są nieograniczenie płodne i mogą rozmnażać się dalej w chowie czystym. Niestety, futerka tych mieszańców nie przedstawiają jednak większej wartości.
Znane są i naukowo opisane przypadki uzyskiwania mieszańców lisów srebrzystych z lisami polarnymi. Wynik takiego krzyżowania zależy w dużej mierze od tego, z którego z obu kojarzonych gatunków pochodził ojciec, a z którego matka uzyskanego mieszańca. Dobre na ogół wyniki daje krycie samicy niebieskiego lisa (piesaka) z samcem lisa srebrzystego. Otrzymane bastardy łączą bowiem w swym futrze zalety obu gatunków wyjściowych, nie są natomiast obarczone ich wadami. Wprawdzie mieszańce tego typu są z reguły niepłodne, niemniej jednak może okazać się celowe zorganizowanie w przyszłości ferm towarowych, systematycznie krzyżujących lisy srebrzyste z polarnymi (piesakami), celem produkowania bastardów i uzyskiwania ich cennych skórek. Trudności leżą przede wszystkim w synchronizacji terminów występowania rui, niezgodnych zazwyczaj u różnych gatunków zwierząt, nawet blisko z sobą spokrewnionych.
Nowe, cenne rodzaje skór na futra mogą być wytwarzane w rezultacie hybrydyzacji także innych gatunków. Dlatego też zagadnienie krzyżowania różnych gatunków zwierząt futerkowych powinno należeć do stale opracowywanych zagadnień zootechniki. Należy jednak przy tym pamiętać, że cenne rezultaty mogą dawać nie tylko krzyżówki między gatunkami, lecz również, i to nawet łatwiej, między poszczególnymi podgatunkami i rasami, w ramach jednego gatunku.