HIGIENA OBCOWANIA Z KOTEM
Mimo sympatii i przywiązania, jakimi obdarzamy kota przebywającego z nami pod wspólnym dachem, należy pamiętać, że obcując z nim narażeni jesteśmy na pewne choroby przenoszące się na człowieka. Narażone są na nie przede wszystkim dzieci. Choroby te mogą być wywołane przez bakterie, wirusy, grzyby i pasożyty.
Nie zapominajmy jednak, że nie tylko zwierzęta zarażają człowieka. Dzieje się i odwrotnie. Człowiek chory np. na gruźlicę wydala wraz z plwocinami miliony zarazków, którymi może zarazić także kota.
Jak więc z tego wynika, ludzie i zwierzęta oddziałują wzajemnie na siebie również pod względem zdrowotnym.
Choroby wspólne zwierzętom i ludziom nazywamy odzwie-rzęcymi (zoonozami). Do grupy tych chorób zaliczamy przede wszystkim gruźlicę, liszaj strzygący (grzybica), strupień, świerzb, tasiemczycę, wściekliznę i tzw. chorobę kociego pazura.
Zakażenie człowieka prątkami gruźlicy może nastąpić przez bezpośrednie stykanie z chorym zwierzęciem. Zdarza się to przede wszystkim w miastach, gdzie koty przebywają w mieszkaniu
i bawią się często z dziećmi. Ponieważ u kotów 50% przypadków gruźlicy to gruźlica płuc, mogą one być źródłem zakażenia przede wszystkim dla człowieka, w towarzystwie którego przebywają. Dlatego też w razie podejrzenia o gruźlicę należy natychmiast zwierzę odosobnić i nie pozwolić mu na stykanie się z ludźmi, a przede wszystkim z dziećmi. Zwierzę powinien zbadać lekarz weterynarii; w razie stwierdzenia gruźlicy najlepiej je uśpić. Naczynia, z których jadło chore zwierzę, powinny być wygotowane, a całe pomieszczenie, w którym ono przebywało, odkażone kreoli-ną lub lizolem. Zwierzęta padłe należy głęboko zakopać albo spalić. W żadnym wypadku nie wolno choroby lekceważyć. Ludzie chorzy na gruźlicę nie powinni chować kota ani psa, gdyż zwierzęta te, zarażając się od nich, potem są siewcami prątków, groźnym źródłem zarazków dla ludzi zdrowych.
Koty dosyć często zapadają na gruźlicę. Zakażenie ich organizmu następuje głównie przez przewód pokarmowy, rzadziej przez drogi oddechowe (zakażenie kropelkowe) lub przez skórę. Istnieją trzy typy zarazka (prątka) gruźlicy: ludzki, bydlęcy i ptasi. Koty żyjące w mieście częściej chorują na gruźlicę typu ludzkiego, zarażając się od chorych ludzi przez zjadanie resztek pokarmu, zlizywania plwociny lub też drogą oddechową - przez wdychanie rozpylonej w powietrzu śliny chorego (np. w czasie kaszlu). Natomiast koty wiejskie zarażają się przeważnie prątkiem typu bydlęcego, przez spożywanie mleka pochodzącego od krów chorych lub zakażonego mięsa.
Koty chore na gruźlice mają gorączkę, nie chcą jeść, chudną; ich sierść jest matowa i nastroszona. Typowym objawem gruźlicy płuc jest kaszel, a gruźlicy jelit - biegunka lub zaparcie.
Stosunkowo często spotyka się u kotów gruźlicę skóry, przy czym zmiany chorobowe w postaci ropni lub owrzodzeń występują głównie na głowie i szyi, szczególnie na grzbiecie nosa i na policzkach.
Liszaj strzygący i strupień są to grzybice skóry, dosyć często występujące u ludzi, którzy zarażają się nimi nierzadko od kotów i psów. Zakażenie następuje przeważnie przez kontakt ze zwierzęciem (dotykanie, głaskanie), ale możliwe jest również za pośrednictwem szczotek, grzebieni, legowiska kota itp. Jedną i drugą chorobę wywołują pasożytnicze grzyby, usadawiające się w mieszku włosowym i powodujące wypadanie włosów.
Liszaj strzygący u kota objawia się powstawaniem strupów na głowie, z których sterczą połamane włosy. Niekiedy zamiast powstawania strupów następuje silne łuszczenie się skóry. Pod strupami skóra jest silnie zaczerwieniona, obrzękła i bolesna. Schorzenie to jest uporczywe i pozostawia po sobie trwałe łysiny wskutek zniszczenia cebulek włosowych. Łysinki są ostro odgraniczone, dość regularne w kształcie (okrągłe lub owalne). Świąd nie występuje. Choroba wcześnie rozpoznana nie jest trudna do wyleczenia. U ludzi po wyleczeniu występuje trwała odporność, natomiast zwierzęta nie nabywają tej odporności.
Strupień (parch) jest dość pospolitą chorobą u ludzi. Ze zwierząt zapadają na nią myszy i szczury, a od nich zarażają się koty i psy.
U kotów proces chorobowy zaczyna się koło nosa, na wargach, wokoło oczu i na uszach. Na przednich nogach grzybek występuje przy nasadzie pazurów. Jako pierwsze objawy pojawiają się żółto-białe punkciki u nasady włosa, które powiększają się i zlewają, tworząc żółtą tarczkę wielkości 1-2 cm. Przez zlanie się kilku tarczek powstają grube, nieregularne strupy. Tarczka oglądana pod mikroskopem składa się z nitek grzybni, wśród których porozrzucane są zarodniki, pojedyncze komórki naskórka, kropelki tłuszczu i wreszcie bezpostaciowa masa. Przy daleko zaawansowanym stanie chorobowym zwierzęta cuchną.
Po zdarciu tarczki powstaje zaczerwienione wgłębienie, które szybko okrywa świeży naskórek. Strupy zniekształcają skórę. Mogą nawet powstać trwałe łysinki. Świąd nie występuje. Parch uogólniony może doprowadzić do wyniszczenia.
Do zoonoz zaliczamy także świerzb. Wywołuje go świerzbo-wiec koci (Notoedres catij, bytujący najczęściej na głowie kota -na małżowinach usznych, policzkach, a nawet na szyi. Pod wpływem działania pasożytów powstaje wysięk, łuszczenie naskórka, a następnie tworzą się strupy, które okrywają zgrubiałą i pomarszczoną skórę. Na strupach gromadzi się otrębowaty pył, powstały z łuszczącego się naskórka. Zmianom tym towarzyszy świąd, wskutek czego chory kot się drapie, co z kolei prowadzi do dalszego rozprzestrzeniania się świerzbu. Choroba ta bardzo wyniszcza organizm kota; wcześnie wykryta może być szybko zlikwidowana, bowiem obecnie dysponujemy dużym asortymentem leków zwalczających świerzb (Biodylon, Novoscabin itd.).
Niemal połowa kotów w Polsce jest zarobaczona tasiemcem
Dipylidium caninum, którym zarażają się również ludzie. Tasiemcem tym zarażają się koty po zjedzeniu pchły kociej lub ludzkiej, która jest pośrednim żywicielem tasiemca, w niej bowiem pasożytuje larwa „solitera". Człowiek, zwłaszcza dziecko, może się zarazić przez przypadkowe połknięcie pchły kociej, która w żołądku zostaje strawiona, a uwolniona larwa tasiemca wędruje do jelita i tam przekształca się w dojrzałego pasożyta. Tasiemiec ten jest bardzo rozpowszechniony na kuli ziemskiej.
Wścieklizna jest chorobą zakaźną i zaraźliwą. Wrażliwe są na nią wszystkie zwierzęta domowe i dzikie, nie wyłączając ptaków; zapada na nią również człowiek. Zakażenie wścieklizną następuje w wyniku ugryzienia przez chore zwierzę.
Należy pamiętać, że ślina zawiera zarazki już na 10-15 dni przed wystąpieniem klinicznych objawów wścieklizny; wskutek tego ugryzienie przez nawet zupełnie zdrowego z wyglądu kota może być przyczyną zakażenia.
Zwierzęta chore na wściekliznę zachowują się bardzo charakterystycznie; wskutek uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego są podniecone, napadają na ludzi i gryzą; potem następuje u nich porażenie szczęki oraz kończyn.
Po ukąszeniu zarazki dostają się do krwi człowieka, a stamtąd do układu nerwowego. Po kilku dniach albo tygodniach od ich wtargnięcia następuje nieuleczalna, kończąca się śmiercią choroba. Początkowo u człowieka chorego na wściekliznę występują objawy podniecenia i szału, a potem następuje porażenie, doprowadzają-
ce w rezultacie do śmierci. Zanim jednak to nastąpi, chory strasznie cierpi, zachowując całkowitą świadomość. Chory ma pragnienie, ale nie może go zaspokoić, ponieważ mięśnie jego gardła znajdują się w stanie porażenia (bezwładu). Stąd druga nazwa wścieklizny -wodowstręt. Walka ze wścieklizną obejmuje zapobieganie możliwości rozprzestrzeniania zarazków przez bezpańskie wałęsające się koty i psy. Liczne obserwacje udowadniają, że nieodpowiedni stan sanitarny miast i osiedli oraz znajdujące się na ich terenie niezabezpieczone śmietniska sprzyjają skupianiu się szukających pożywienia bezpańskich kotów i psów. Usuniecie takich śmietnisk i doprowadzenie stanu sanitarnego osiedli do porządku oraz likwidacja bezpańskich, głodnych i niedożywionych zwierząt wywiera decydujący wpływ na zwalczanie wścieklizny.
Do zoonoz zaliczamy także tzw. chorobę kociego pazura. Tę odzwierzęcą chorobę wywołuje wirus znajdujący się pod pazurami lub w ślinie kotów. Zwierzęta te są nosicielami tego wirusa.
Zakażenie w warunkach naturalnych następuje przez uszkodzoną skórę, na przykład w momencie zadrapania człowieka przez kota. Wirusy wnikające do organizmu człowieka powodują podwyższenie temperatury, obrzęk okolicznych węzłów chłonnych; w miejscu zadrapania powstają drobne niezapalne guzki, które mogą przekształcić się w owrzodzenie. Im więcej i bardziej zjadliwych drobnoustrojów wnika do organizmu, tym przebieg choroby jest ostrzejszy. Najczęściej po kilkunastu dniach następuje samoistne wygojenie rany. Jeżeli ropień się nie goi, należy zwrócić się o pomoc do lekarza, który ustali sposób leczenia.
W jaki sposób można uniknąć chorób odzwierzęcych, trzy-
mając jednocześnie w domu kota? Przede wszystkim należy stworzyć zwierzęciu takie warunki, aby nie dopuścić do powstania u niego choroby. Nie należy pozwalać kotu na wałęsanie się po śmietnikach. Nie można również dopuszczać do tego, aby kot wylegiwał się na łóżku lub tapczanie. Powinien on mieć swoje legowisko, które musi być utrzymane zawsze w stanie higienicznym. Po każdorazowej zabawie z kotem i czynnościach pielęgnacyjnych należy myć ręce. Pod kierunkiem lekarza wet. trzeba przeprowadzić odrobaczanie zwierząt; lekarz poleci wykonać analizę kału i na jej podstawie, wskaże, jakiego środka należy użyć do odrobaczenia.
Nie wolno dopuszczać do zapchlenia, bowiem pchła jest pośrednim żywicielem groźnego tasiemca, który pasożytuje także w jelitach człowieka.
Wszelkie zmiany na skórze muszą być w porę zauważone; im wcześniej w takim wypadku udamy się z wychowankiem do lekarza weterynarii, tym leczenie będzie łatwiejsze.